Odcinek 21
Wzeszło słońce. Leonetta wczesnym rankiem wybrała się na przechadzkę po LA. Zatrzymali się pod napisem HOLLYWOOD. - Jak tu jest cudownie! - krzyknęła. - Magicznie. Przy Tobie spełniam marzenia. - Jak to? - Zawsze chciałem tu przylecieć. - Faktycznie. - Widzisz? Dzięki Tobie kwitnie we mnie radość. Vilu się zaczerwieniła. - Co? - Nic, haha. Miło mi to słyszeć z Twoich ust. - Nie ma za co. - Zrobimy sobie zdjęcie? - Pewnie. - Ślicznie wyszedłeś. - Nie, ty lepiej. - Nie, bo ty. Ja wiem lepiej. - No niech Ci będzie - I dał jej całusa w czoło. - Robi się coraz cieplej. Przejdziemy się na plaże? - Tak, jasne. Mamy jeszcze 3 godziny czasu. - To super. ***** Federico szedł ulicą i próbował dodzwonić się do producenta. - Halo? Dzień Dobry. Mam do Pana takie pytanie... - Tak? Słucham? - Czy mógłbym pojechać w trasę z moją dziewczyną? - Jeśli znalazłeś sobie lepszą od tamtej, to proszę bardzo. Droga wolno. - Co? Ale ja jestem z Ludmiłą i ona ...