Odcinek 27
Następnego dnia Federico odczytał e maila. Był bardzo zaskoczony.
- Ludmiła...Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham - powiedział patrząc się w ekran. Potem wykręcił do niej numer.
- Halo?
- Cześć. Ee... Dzięki za wideo.
- Dziękujesz za wideo a nie za słowa piosenki?
- Tak, właśnie o to mi chodziło. Yyy, znaczy nie, nie! Chodziło mi o piosenkę! Jest piękna.
- Dzięki, ale to już chyba nie ma znaczenia...Nie jesteśmy razem.
- Ludmiła, ja naprawdę chciałbym z Tobą być, ale jak skoro się nie zobaczymy?
- Przyjeżdżałbyś do mnie, zresztą ja bym mogła polecieć do Ciebie.
- Związki na odległość nie wypalają, wiem coś o tym.
- A miałeś już kiedyś kogoś?
- Tak, ale to bez znaczenia.
- Federico...Kocham Cię.
- Ja Ciebie też - I się rozpłakał.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy...
- Ja też...
- Ja kończę.
- Ok...To do zobaczenia...
- Do zobaczenia...
- Ludmiła...Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham - powiedział patrząc się w ekran. Potem wykręcił do niej numer.
- Halo?
- Cześć. Ee... Dzięki za wideo.
- Dziękujesz za wideo a nie za słowa piosenki?
- Tak, właśnie o to mi chodziło. Yyy, znaczy nie, nie! Chodziło mi o piosenkę! Jest piękna.
- Dzięki, ale to już chyba nie ma znaczenia...Nie jesteśmy razem.
- Ludmiła, ja naprawdę chciałbym z Tobą być, ale jak skoro się nie zobaczymy?
- Przyjeżdżałbyś do mnie, zresztą ja bym mogła polecieć do Ciebie.
- Związki na odległość nie wypalają, wiem coś o tym.
- A miałeś już kiedyś kogoś?
- Tak, ale to bez znaczenia.
- Federico...Kocham Cię.
- Ja Ciebie też - I się rozpłakał.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zobaczymy...
- Ja też...
- Ja kończę.
- Ok...To do zobaczenia...
- Do zobaczenia...
*****
Następnego dnia...Ramallo wracał ze sklepu. Nagle ujrzał na zakręcie Olgę, rozmawiającą z jakimś facetem. Stała tyłem.- Ah, dziękuję Panu. To taki miły gest.
- Ależ nie ma za co. Dla Pani wszystko - I się pocałowali.
- Olga, ona...mnie...zdradziła?!...- Potem zemdlał.
Przyuważyła go na szczęście wtedy straż miejska, która akurat szła przez ulicę i zaczęli go podnosić.
- Halo?! Halo?! Nic Panu nie jest?!
- Moja kobieta...Miał być ślub!
- O czym Pan mówi?!
- Wszystko w porządku?! Nic się Panu nie stało?! - podbiegła jakaś kobieta z facetem.
- To Pani nie jest Olgą?!
- Ja? Nie, skąd że! Musiał mnie Pan z kimś pomylić...
- Co za ulga...Wyglądała Pani od tyłu jak moja Olga!
- Ja jestem Suzan. Miło mi.
- Mi również, Ramallo.
- Na pewno nic Panu nie jest? Zadzwonimy po karetkę - pytała straż miejska.
- Nie, proszę nie dzwonić. Już jest ze mną ok. Dziękuję. Miło mi było Panią poznać.
- Mi również.
- Do widzenia - Potem poszedł do domu.
- Do widzenia!
- Moja kobieta...Miał być ślub!
- O czym Pan mówi?!
- Wszystko w porządku?! Nic się Panu nie stało?! - podbiegła jakaś kobieta z facetem.
- To Pani nie jest Olgą?!
- Ja? Nie, skąd że! Musiał mnie Pan z kimś pomylić...
- Co za ulga...Wyglądała Pani od tyłu jak moja Olga!
- Ja jestem Suzan. Miło mi.
- Mi również, Ramallo.
- Na pewno nic Panu nie jest? Zadzwonimy po karetkę - pytała straż miejska.
- Nie, proszę nie dzwonić. Już jest ze mną ok. Dziękuję. Miło mi było Panią poznać.
- Mi również.
- Do widzenia - Potem poszedł do domu.
- Do widzenia!
*****
Violetta i Leon wybrali się do galerii na zakupy. Obydwoje szukali stroju na ślub Ramallo i Olgii.
- Wiesz co? Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę chodziła z facetem po galerii...
- Na prawdę?
- Zwłaszcza z takim facetem...
- Mhm...
- O tam jest ten sklep, którego szukałam! Chodźmy, pomożesz mi wybrać sukienkę.
- Ok.
- Jak ci się ta podoba? - przeglądała wszystkie na wieszakach.
- León, ona jest przepiękna. Idę ją przymierzyć...
Potem spędziła około 20 minut w przebieralni.
- I jak kochanie? Dobra?
- Jest genialna, ale zobaczysz mnie dopiero w niej na ceremonii.
- Ok, nie zaglądam.
Potem zapłacili i poszli do męskiego sklepu.
*****
Olga zamartwiała się w kuchni.
- Co ja zrobię?! Co ja teraz zrobię?!
- Olga, wszystko w porządku? Coś się stało? - spytała Angie.
- Nie mam z kim iść wybrać sukienki.
- To jeszcze jej nie wybrałaś?!
- No nie! To będzie dramat!
- Olga, pójdę z Tobą. Chodź pojedziemy taxi.
- Oj Angie! Tak Ci dziękuję! Niech Cię ucałuje.
- Nie ma za co. Przyjaźnimy się prawda?
- No pewnie, że tak. Chodźmy.
- Ok, idę zadzwonić.
*****
Nadchodził wieczór. Francesca podążała brzegiem morza, wgłębiając się coraz mocniej z każdą sekundą we wspomnienia o Diego. Jej włosy owiewał delikatny wiaterek.W pewnym momencie zawiał mocniejszy podmuch od strony wydm. Coś jej podpowiadało, aby odwrócić się do tyłu. Zrobiła to i zobaczyła Diega, stojącego kilka metrów od niej.
Zdawało jej się, na początku, że to tylko wyobraźnia. Nie wierząc zaczęła iść w jego stronę. Czas nagle jakby zwolnił. Powolnymi krokami zbliżali się coraz bliżej siebie śpiewając ich wspólną piosenkę. Po chwili stanęli naprzeciwko siebie, niedowierzając w to co się dzieje.
- Diego...
- Fran...
- Czy my śnimy?
- A wolałabyś, żeby to był sen po tym?... - Potem uklęknął przed nią, wyciągając pierścionek.
- Francesca, kocham Cię. Nigdy nie kochałem tak żadnej kobiety jak Ciebie. Proszę zaufaj mi, a nasze życie we dwoje przestanie być tylko snem. Wyjdziesz za mnie?
Francescę zaczęły się migotać gwiazdki w oczach. Wypuściła z siebie łzę i odpowiedziała:
- Tak, Diego. Chcę być Z Tobą do końca życia...
Potem zaczęli się całować tak namiętnie jak nigdy, przewracając się na piasek.
- Olga, wyglądasz prześlicznie w tym makijażu - powiedziała Angie.
- Tak, Angie ma racje. Pasuje Ci do sukienki - dodała Viola.
- Ah, dziękuję. Mam nadzieję, że Ramallo padnie z wrażenie jak mnie zobaczy.
- No jak tam przygotowania? - spytał nagle German wchodząc.
- Aaa, ależ mnie Pan wystraszył! Już myślałam, że to Ramallo, a on nie może mnie widzieć! Proszę mnie tak nie straszyć na przyszłość!
- Dobrze, przepraszam. Wygląda Pani przepięknie.
- No dziękuję, wiem o tym - i zaczęła sobie poprawiać włosy.
- Violu, gdzie León? - spytał German.
- Zaraz powinnien być, idę sprawdzić czy nie ma go na zewnątrz.
Potem wyszła i go zobaczyła. Stanęli przed sobą zamurowani.
- Wow - powiedzieli jednocześnie.
- Haha, wyglądasz przepięknie - wydusił z siebie.
- Ty też.
- Jak tam Olga?
- Już jest gotowa. Chodźmy już w strone Kościoła.
- Ok.
W końcu rozpoczęła się ceremonia. Olga podąrzała ku ołtarzowi, adorując wzrokiem Ramallo, który w końcu pierwszy raz zobaczył ją naprawde w sukni ślubnej. Oniemiał od razu na jej widok. Potem para złożyła sobie przysięgę miłości, a na końcu zatwierdzili to pocałunkiem.
- Witamy wszystkich ciepło na weselu! Chcielibyśmy zadedykować specjalnie dla nowej pary małżeńskiej piosenkę, która powinna ująć wasze serca w wachlarz ochronnych skrzydeł...Mamy nadzieję, że Wam się spodoba - Leonetta zaśpiewała razem swoją nową wspólną piosenkę. Nastąpiły wielkie oklaski i vivaty.
- Brawo!!! Bardzo dziękujemy! - krzyknęła ,,młoda para".
- Angie, oddaję Wam mikrofon - powiedziała Vilu patrząc na tate.
- Co? Już teraz mamy śpiewać?
- Tak, German. No chodź.
- E nie...może poczekajmy jeszcze...
- German idziemy - I wzięła go za rękę.
W końcu oboje pojawili się na scenie.
- Witamy serdecznie, chcielibyśmy zaśpiewać ostatnią piosenkę na cześć naszej pary małżeńskiej - powiedział German.
- German? Gotowy?
- Tak, chyba...tak.
Angie popatrzyła się na niego uwodzącym spojrzeniem. German poczuł się tak jakby nagle odleciał. Zaśpiewali razem ,,Podemos". Potem nastąpiły wielkie brawa. Violetta był bardzo dumna ze swojego taty.
- Brawo tato! Jednak dałeś radę!
- A co? Zwątpiłaś we mnie?
- Ja? No coś ty! Oczywiście, że nie!
- No mam nadzieję.
- Hahaha.
- Diego...
- Fran...
- Czy my śnimy?
- A wolałabyś, żeby to był sen po tym?... - Potem uklęknął przed nią, wyciągając pierścionek.
- Francesca, kocham Cię. Nigdy nie kochałem tak żadnej kobiety jak Ciebie. Proszę zaufaj mi, a nasze życie we dwoje przestanie być tylko snem. Wyjdziesz za mnie?
Francescę zaczęły się migotać gwiazdki w oczach. Wypuściła z siebie łzę i odpowiedziała:
- Tak, Diego. Chcę być Z Tobą do końca życia...
Potem zaczęli się całować tak namiętnie jak nigdy, przewracając się na piasek.
*****
Minęło kilka dni. Nastąpił dzień ślubu Ramallo i Olgi. ,,Panna młoda" była w siódmym niebie. Siedziała razem z Angie i Violettą w garderobie.- Olga, wyglądasz prześlicznie w tym makijażu - powiedziała Angie.
- Tak, Angie ma racje. Pasuje Ci do sukienki - dodała Viola.
- Ah, dziękuję. Mam nadzieję, że Ramallo padnie z wrażenie jak mnie zobaczy.
- No jak tam przygotowania? - spytał nagle German wchodząc.
- Aaa, ależ mnie Pan wystraszył! Już myślałam, że to Ramallo, a on nie może mnie widzieć! Proszę mnie tak nie straszyć na przyszłość!
- Dobrze, przepraszam. Wygląda Pani przepięknie.
- No dziękuję, wiem o tym - i zaczęła sobie poprawiać włosy.
- Violu, gdzie León? - spytał German.
- Zaraz powinnien być, idę sprawdzić czy nie ma go na zewnątrz.
Potem wyszła i go zobaczyła. Stanęli przed sobą zamurowani.
- Wow - powiedzieli jednocześnie.
- Haha, wyglądasz przepięknie - wydusił z siebie.
- Ty też.
- Jak tam Olga?
- Już jest gotowa. Chodźmy już w strone Kościoła.
- Ok.
W końcu rozpoczęła się ceremonia. Olga podąrzała ku ołtarzowi, adorując wzrokiem Ramallo, który w końcu pierwszy raz zobaczył ją naprawde w sukni ślubnej. Oniemiał od razu na jej widok. Potem para złożyła sobie przysięgę miłości, a na końcu zatwierdzili to pocałunkiem.
*****
Po paru godzinach rozpoczęło się wesele. León i Violetta weszli na scenę.- Witamy wszystkich ciepło na weselu! Chcielibyśmy zadedykować specjalnie dla nowej pary małżeńskiej piosenkę, która powinna ująć wasze serca w wachlarz ochronnych skrzydeł...Mamy nadzieję, że Wam się spodoba - Leonetta zaśpiewała razem swoją nową wspólną piosenkę. Nastąpiły wielkie oklaski i vivaty.
- Brawo!!! Bardzo dziękujemy! - krzyknęła ,,młoda para".
- Angie, oddaję Wam mikrofon - powiedziała Vilu patrząc na tate.
- Co? Już teraz mamy śpiewać?
- Tak, German. No chodź.
- E nie...może poczekajmy jeszcze...
- German idziemy - I wzięła go za rękę.
W końcu oboje pojawili się na scenie.
- Witamy serdecznie, chcielibyśmy zaśpiewać ostatnią piosenkę na cześć naszej pary małżeńskiej - powiedział German.
- German? Gotowy?
- Tak, chyba...tak.
Angie popatrzyła się na niego uwodzącym spojrzeniem. German poczuł się tak jakby nagle odleciał. Zaśpiewali razem ,,Podemos". Potem nastąpiły wielkie brawa. Violetta był bardzo dumna ze swojego taty.
- Brawo tato! Jednak dałeś radę!
- A co? Zwątpiłaś we mnie?
- Ja? No coś ty! Oczywiście, że nie!
- No mam nadzieję.
- Hahaha.
Ciąg dalszy nastąpi...



Fajny odcinek, ale trochę za krótki. Oby w następnym było więcej akcji.
OdpowiedzUsuńA byś mogła szybciej je wstawiać??? Już nie mogę się doczekać!!!
UsuńO i żeby było więcej wątków miłosnych Leonetty. I bedzie cudnie. (może niech wróci Tomas)???
SUPER!!! Czekałam długo ale teraz widzę że warto. Kiedy kolejny???
OdpowiedzUsuńA byś mogła szybciej je wstawiać??? Już nie mogę się doczekać!!!
OdpowiedzUsuńO i żeby było więcej wątków miłosnych Leonetty. I bedzie cudnie. (może niech wróci Tomas)???
Super odcinek, nareszie się pogodzili. Mam taki pomysł, a może na ślub Olgi i Ramalo przyszedłby Cardoso?? Mogłabyś też jakiś wątek z Andresem zrobić
OdpowiedzUsuńJuż 18 :(( Niedoczekam się kolejnego odcinka :((
OdpowiedzUsuńDzisiaj jest 20.02.2016r. Kiedy kolejne odcinki? Wstawiej je troche szybciej plisss.
OdpowiedzUsuńPozdro ��
Ja rozumiem że jesteś chora, tylko tak trochę... się nudzę!!
OdpowiedzUsuńJejciu! Jaki cudowny blog!!
OdpowiedzUsuńOd wczoraj (dokładniej od 22:45 xD) czytam wszystkie odcinki!
Są wspaniałe...
Nie mogę się doczekać kolejnego!!
Buziaki :***
PS Wracaj szybko do zdrowia :*
Dziękuję bardzo. To motywujące :* Starałam się by pisać tak jakby się to oglądało w telewizji.
UsuńKiedyyyy kolejny odcinek już z miesiąc nie ma chyba pliska wrzuć coś! Pozdrowionka i mam nadzieję że już zdrowa jesteś
OdpowiedzUsuńNie no sorka, ale juz z 2 miesiące nie ma!
OdpowiedzUsuńpewnie w wakacje napiszesz kolejne odcinki
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCzy na wakacjach będzie 28 odc?
OdpowiedzUsuńNaprawdę podziwiam Cię jesteś bardzo kreatyna i masz świetne pomysły.Mam nadzieję ,że nie zmarnujesz takiego talenu i za parę lat będę mogła przeczytać napisaną przez ciebie książkę.Miło się czyta to co piszesz i można się naprawdę w to wczuć.Jesteś wspaniała!!!
OdpowiedzUsuńPowiedz kiedy mam się spodziewać kolejnego odcinka tego cudownego opowiadania:)pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKiedy następny odcinek?
OdpowiedzUsuńDługo jeszcze z następnym odcinkiem?
OdpowiedzUsuńKiedy następny odcinek Violetty. Już nie mogę się doczekać Leonetty oni są przecudowni. Najlepsza para. Monia masz do tego talent. Jak najwięcej o Leonecie. Gratulacje dla Ciebie
OdpowiedzUsuńNapisz jak najszybciej
OdpowiedzUsuńKiedy następny?
OdpowiedzUsuńPiszesz serio mega odcinki,ale proszę Cię wstaw jak najszybciej nowy.
Długo to czekanie na nowy odcinek jeszcze potrwa? Chyba stracę cierpliwość.
OdpowiedzUsuńNie obraź się, ale to długie czekanie na nowy odcinek już się robi nudne. Obiecałaś, że w wakacje będzie nowy odcinek, a wakacje już minęły i nowego odcinka wciąż nie ma. Kiedy w końcu będzie ten odcinek?
OdpowiedzUsuńP.S.
Będziesz musiała wprowadzić drobne zmiany w fabule Violetty 4 ze względu na fabułę filmu Tini: Nowe Życie Violetty, o ile byłaś na filmie.
Świetny odcinek kiedy następny?
OdpowiedzUsuńPojawi się następny odcinek?
OdpowiedzUsuńBędzie jeszcze kiedys nowy odcinek?
OdpowiedzUsuńCudowny będą jeszcze odcinki zapraszam na mój blog może i nie piszę o Violecie ale mam nadzieje że też się spodoba czarodziejska.blogspot.com
OdpowiedzUsuńŚwietny odcinek :) fajnie piszesz i czekam n next :)
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zapraszam na mojego bloga: http://violetta-nowe-zycie.blogspot.com/?m=1
Czy będzie w końcu jakiś odcinek?
OdpowiedzUsuńWracasz do pisania tego opowiadania jest cudowne, nie mogę się doczekać kiedy będzie następny odcinek pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKiedy pojawi się rozdział na tym opowiadaniu
OdpowiedzUsuńProszę kiedy będzie dostępny rozdzialek na tym blogu
OdpowiedzUsuńMonika kiedy pojawi się na tym cudownym opowiadaniu rozdział proszę napisz czy wracasz do pisania pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia na maturze pozdrawiam;):)
UsuńJuż nie mogę się doczekać kolejnego odcinka powodzenia na maturzę
OdpowiedzUsuńRozdział będzie jeszcze w maju czy musimy poczekać do czerwca pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWciągnęłam się na maksa będziesz prowadziła jeszcze tego bloga???
OdpowiedzUsuńKiedy będzie dostępny rozdział
OdpowiedzUsuńKiedy będzie następny odcinek, piszesz genialnie!!!!
OdpowiedzUsuńWciągnęłam się na maksa!!!! Piszesz tak jak w serialu, czy jest szansa na następny rozdział???
OdpowiedzUsuńTo super, już nie mogę się doczekać!!!
UsuńHej to w końcu będzie następny odcinek????
OdpowiedzUsuńKiedy będzie następny odcinek?????
OdpowiedzUsuńKiedy będzie rozdział
OdpowiedzUsuńProszę czekam już rok na kontynuację i mam pytanie czy ogóle będzie kontynuacja
OdpowiedzUsuńOdpowiedz plis
No wlasniee
OdpowiedzUsuń